Entuzjazm czy eutanazja radości

Kiedy jest się młodą siostrą pełną entuzjazmu trzeba liczyć się z tym że ta cecha będzie problematyczna.
Realnie na to patrząc jest to piękna cecha ale niekoniecznie w klasztorze.
Nigdy nie miałam problemu z nawiązywaniem nowych kontaktów wręcz przeciwnie przychodziło i przychodzi mi to z niezwykłą łatwością.
Okazało się jednak że ta cecha nie jest pozytywnie odbierana …
Często słyszałam żyjesz życiem świata innych… Ale jak tu nie żyć-czytaj myśl-życiem innych gdy przychodzi do Ciebie człowiek za którego jesteś albo powinnaś być odpowiedzialna z problemem który przerasta twoją wiedzę i zdolności.
Często tak miałam przychodzili do mnie różni ludzie wierzący niewierzący.
Młodzi czy starsi bez wyjątku…
Przychodzili po COŚ..
Siadałam w kościele i się modliłam..
BOŻE JAK IM POMÓC CO ZROBIĆ PRZECIEŻ TO NIE DO ROZWIĄZANIA PO LUDZKU.
Przychodzili po to by porozmawiać po to by się wygadać.
Nie były to proste rozmowy o połamanych paznokciach…
Były to rozmowy o cierpieniu
Wewnętrznych walkach
Zewnętrznych bitwach
Rozbite rodziny…depresje …smutek…żałoba po swoim życiu z tym spotkałam się bardzo często
Często pytano mnie
Siostro skąd w Tobie tyle radości??
Też się nad tym zastanawiałam bo często gęsto po ludzku patrząc powinnam siedzieć i płakać a było zupełnie inaczej…
Maska
Nie…maski opadają kiedy siegasz dna..
Mechanizm obronny??
Nie….mechanizmy są schematyczne i powtarzalne
Łaska??
Tak!!!
Zdecydowanie TAK
Kiedy było mi naprawdę ciężko modliłam się o to żeby Szef dał mi siłę dał mi radość..
Nie wiem jak widzicie Kościół i Siostry ale są one przedstawiane jako smutne zgorzkniałe infantylne ..
Niestety takie SIOSTRY widać to biedni ludzie i uwierzcie mi to nie jest obraz SIOSTRY naszych czasów..
Jest nadzieja…
Znam wspaniałe młode SIOSTRY które tryskaja Bożą radością i miłością
Słuchają natchnień Ducha Świętego i nie poddają się eutanazji radości..
Są takie..
Wspieram je modlitwą aby nie dały się złamać i zreFormować tego co mają piękne w sobie…
Jeśli spotkałeś/aś siostrę które jest smutna lub zgorzkniała nie dziw się…to wynik złej formacji i źle przeżywanych takich ważnych sfer życia jak świat emocji czy zwykła biologia…
Dlaczego SIOSTRY odchodzą
Mają trzy wyjścia
1. Zrozumieć i poznać swoją historię życia. Sfery życia takie jak kobiecość powinny być kształtowane niezwykle delikatnie i mądrze niestety w klasztorze mówię o swoim to pominięto a nawet gorzej wrzucono to w strefę tabu…
2. Mogą również nieudolnie chcieć walczyć z sobą z tym co naturalne nie mając wiedzy na ten temat ani doświadczenia i tu okazuje się szybko że jest to walka z wiatrakami…która osiąga swój punkt kulminacyjny w momencie kiedy siostra wyrobiła sobie mechanizmy obronne -tj obojętność cynizm ironia
3. Chyba rzadziej spotykane to odejście z klasztoru…niekiedy z wielkim skandalem ale częściej jako te które przegrały walkę z sobą…odchodzą ponieważ nikt mądry im nie pomógł…
OSKARŻENIA
To chleb którym żywi się szatan…ale i niektóre SIOSTRY podkreślam niektóre…
Kto oskarża ten się boi..
A boją się ludzie którzy dążą do władzy do spełnienia swoich chorych ambicji..
Walka o władzę…tak jest w klasztorze co widać choćby po tym jakie SIOSTRY są przełożonymi…
Albo marionetki albo lubię Cię bardzo…marionetkami można kierować bo nie myślą samodzielne A koleżanki…no przecież się nie przeciwstawia
Zdarza się że problem tkwi w przełożonej którą wszytsko pięknie ubiera w słowa Wola Boża lub Bóg tak chciał…
Pytam gdzie są wyźsi przełożeni??
Nie słyszą nie widzą czy jest ok wygodnie??
Kiedy dochodzi do sytuacji kiedy przełożona łamie prawo ludzkie i Boże choćby do wypoczynku …
Pytam gdzie jest problem??
W siostrach które mają święte prawo do wypoczynku choć to obce słowo w klasztorze czy w przełożone??
Która zamiast służyć rządzi w sposób nie do zaakceptowania!!
Na moje oko problem jest w jednej konkretnej osobie ale niestety jest koleżanką wyżej postawionych..
To smutne i deprymujace
Kiedy dochodzi do buntu co jest oczywiste i naturalne
Stajesz się tą złą tą wyklętą..
I Stajesz przed pytaniem
Wybieram entuzjazm
Czy
Eutanazję radości..

Profesja

Jadę autobusem więc mogę wykorzystać ten czas a napisanie jakiejś notatki
Czas nowicjatu był po to abyśmy mogły się przygotować do złożenia pierwszych ślubów.
Nie mogłam się doczekać kiedy będę mogła złożyć uroczyście śluby czystości ubóstwa i posłuszeństwa.. czekałam z wielkim zniecierpliwieniem.. nadszedł ten upragniony wyczekiwany dzień
21 sierpnia rozpoczęło się nasze bliskie przygotowanie.
Dzień skupienia
Każda z nas w ciszy rozeznawała czy chce służyć Bogu i czy to jej droga jej powołanie!!
Czy miałam wątpliwości???
Tak !? Tak!? Wiele!?
Czy dam radę żyć tymi radami ewangelicznymi
Podjęłam wyzwanie życia
Tak!! Chcę być Siostrą Zakonną!!! Ubogą!! Czystą!! Posłuszną!!!
Siostry Radne wraz z siostrą Prowincjalną podczas tajnego głosowania dopuściły mnie do złożenia ślubów.
22 sierpnia nastał ten upragniony i wyczekiwany dzień!
Przyjechała moja Rodzina Przyjaciele..
Mój Tato po drodze zarobił mandat na prędkość ale panowie w mundurkach potraktowali go ulgowo.
Dając mu najniższy mandat…. No bo jadę do córki do klasztoru na śluby..!!??? Hmmm.. to raczej nie była radość a efekt współczucia choć chyba nie ważne bo jak się mniej płaci to co tam
Kiedy już dotarli rozpoczęła się ceremonia ślubna.
Najpierw wraz ze śpiewem na ustach z wszystkimi siostrami w cudownym orszaku weszłyśmy do kaplicy. Mszę świętą odprawił mój Ksiądz Proboszcz w asyście innych kapłanów. Wygłosił piękne kazanie o tym czym jest powołanie!!! SKARBEM!!! Który trzeba strzec i o niego walczyć. Po kazaniu nadszedł czas modlitwy Litanią do Wszystkich Świętych podczas której każda z nas leżała Krzyżem.
Kiedy tak się modliłam prosiłam Boga o to aby dał mi łaskę wierności i wytrwania.
Po litanii nadszedł czas złożenia ślubów zakonnych
Trzymając Krzyż w ręku klęcząc przy ołtarzu odczytywały śmierci głośno formułę profesji
Ja Siostrą Maria Małgorzata
Ślubuję Bogu Najwyższemu czystość ubóstwo i posłuszeństwo według Konstytucji Zgromadzenia Sióstr św. Feliksa z Kantalicjo i przyrzekam żyć według Reguły Trzeciego Zakonu Regularnego św. Franciszka
Obieram sobie Pana Jezusa za mojego Oblubieńca i Pana
Najświętszą Matkę za moją Matkę i Panią
Świętego Franciszka za wzór życia ewangelicznego
A to zgromadzenia za moją rodzinę
Tę moją profesje składam na ręce Przełożonej Prowincjalnej i powierzam moje śluby Najświętszemu Sercu Maryii.!!!!
Po czym każda z nas podpisywała dokumenty na ołtarzu..
Na znak złożonych ślubów dostawałyśmy drewniany Krzyżyk do noszenia na szyi i czarny welon…
Rozpoczęłam nową drogę
Oddana Bogu!!
na zawsze!?
Bez sprzeciwu z wielkim zaufaniem..