Ślasku piękny…

Zakochanie to stan który trudno opisać racjonalnie…
Bałam się tego co czułam choćby ze względu na to że miałam zostacna dłużej na tej parafii
Dostosowałam się do wszystkiego czego oczekiwała ode mnie Przełożona…
Myślałam że skoro mam takie problemy sciągną mnie do domu Prowincjalnego…
Ogłoszenie woli Bożej jednak mnie uswiadomiło że tak nie będzie
Dostałam przeniesienie do parafii koło Wrocławia…
Duży Kościół…dużo Księży i jeszcze więcej ministrantów i lektorów..
Załamałam się…
Myślę sobie no nie jak tak można z deszczu po rynnę gorzej być nie może…
Odjeżdżałam ze Śląska z podwójnie rozdartym sercem..
Zostawiłam tam cząstkę siebie… do tej pory utrzymuje kontakt z Młodymi ;) zespół działa nadal ;)
Nasuwa mi się jeden cytat
,,Po owocach ich poznacie
Zanim jednak wyjechałam przeszłam egzamin z zakrystii..
Ksiądz Senior zawsze mi powtarzał że On mnie tak uczy uczy ale przyjdzie moment egzaminu…
Niestety Ksiądz Senior poważnie zachorował na tyle poważnie że ta choroba okazała się śmiertelną..
Kiedy przebywał w szpitalu ludzie na zmianę czuwali przy Nim…
Świadectwo tego który odchodził..
Pasterza który kochał swoją owczarnie…od ktorej wiele wymagał ale i wiele jej dawał..
Egzaminem z zakrystii okazał się pogrzeb Seniora…
150 księży i Biskup..
Miesiąc wcześniej przełożona kupiła do domu ornat koloru fioletowego a poświęcił go właśnie ks.Senior..
Założyłam sobie dwa cele…
1.Biskup będzie odprawiał w tym ornacie Msze pogrzebowa
2.Zaśpiewam psalm na melodię którą często śpiewałam a Senior śpiewał drugim głosem…
Pamiętam ten dzień…
Ciepły ale smutny..
Kiedy wszedł Biskup księża ucichli a kanclerz zwrócił się do mnie z pytaniem
Który orant jest dla Biskupa??
Wskazałam ten fioletowy..
Biskup stał i się nic nie odzywał
Za to kanclerz zaczął marudzić
A nie ma Siostra czegoś bardziej przewiewnego ?? Lżejszego
Powiedziałam
Mam ale nie dam…ten ornat święcił ks.Senior i śmiem twierdzić że Jego życzeniem byłoby odprawić w nim Mszę pogrzebowa..
Księża nagle zamarli Proboszcz zbladł..a kanclerz już otwierał usta kiedy to odezwał się ks.Biskup
Spełnie wole ks.Seniora
Rozpoczęła się Msza święta pogrzebowa..wyszłam zaśpiewać psalm i mnie ścisło
Nie dam rady przeszło mi przez myśl..
Popatrzyłam na trumnę i nagle zabarkło mi powietrza…
Duchu Święty ratuj…
I nagle wszytsko odeszło..
Zaczęłam śpiewać wierzcie mi lub nie ale czułam obecność Seniora toż obok mnie nawet się uśmiechnęłam …słyszałam naprawdę jak śpiewa ze mną..uczucie zupełnie dziwne ale przepiękne..
Uczucie przejmujące kiedy już na cmentarzu zostały wypuszczone gołębie które zatoczyły krąg nad naszymi głowami i poszybowały dalej..
Nieważne czy mężczyzna czy kobieta…starszy czy młody każdy uronił łzę smutku nostalgii straty..
Patrząc z nadzieją na piękne życie już tam gdzie wszyscy dążymy..
Odszedł Pasterz…
Egzamin został zdany
Po paru tygodniach przyjechał jakiś Ksiądz odprawić Mszę w naszym kościele. Przedstawiłam mu się
Szczęść Boże Siostra Małgorzata
Usłyszałam
Tak wiem kim SIOSTRA jest mówią o chrakternej siostrze zakrystiance którą ustawia nawet biskupów..
Wow ..

One thought on “Ślasku piękny…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>